Zawody TAB Trout Area Battle za nami.

Były to największe zawody zorganizowane w formule Trout Area, w jakich do tej pory uczestniczyliśmy, równocześnie eliminacje do Mistrzostw Europy Atlas.

90-ciu zawodników spotkało się w miejscowości Jeruzal na łowisku ‘Ranczo nad stawem’, by pierwszy raz w tym roku rywalizować z innymi i sprawdzić swojej umiejętności.

Ilość zawodników pokazuje, jak ta nowa formuła staje się popularna i przyciąga coraz to większą rzeszę zwolenników.

Warto też wspomnieć kilka słów o samej formule Trout Area. Dla większości wędkarzy, spinningistów kojarzy się ona z bezsensownym, pozbawionym jakiejkolwiek logiki i adrenaliny łowieniem "paszoków" Bo przecież one biorą zawsze i na wszystko!

Jest to delikatnie mówiąc, mylące postrzeganie tej formuły przez osoby, które najczęściej nigdy nie brały udział w tego typu zawodach. Ba! nawet nie próbowały łowić tych walecznych ryb.

Więc czym tak naprawdę jest Trout Area? Czy prawdą jest, że biorą na wszystko i każdy może nałowić ich na tony?

Przede wszystkim jest to spora dawka adrenaliny, gdzie w 20 minut staramy się złowić więcej niż nasz przeciwnik. Tak dokładnie! Tura trwa 20 minut, i uwierzcie jest to bardzo mało czasu. To właśnie ta krótka tura definiuje całą resztę:

  • przynęty: nie ma czasu na eksperymentowanie, tu liczy się chwila. Albo wstrzeliliśmy się w rodzaj, kolor czy gramaturę, albo liczymy ryby dla przeciwnika, samemu nie łowiąc nic;
  • kije, a dokładnie gotowe zestawy: nie ma czasu na ich wiązanie w trakcie trwania tury, nawet na zmianę przynęty. Dlatego w czasie przerw mija się zawodników z czterema, a nawet większą ilością gotowych zestawów. Zerwałeś, poplątałeś? Nie istotne, chwytasz drugi gotowy zestaw i łowisz, nie tracisz czasu;
  • idealnie dobrane plecionki/ żyłki/ fluorocarbony do wielkości wpuszczonych ryb oraz warunków na łowisku i używanych przynęt;
  • i na koniec pewny i szybki hol. Tu nie ma czasu na "popuszczanie" ;) trzeba zrobić to szybko! Szybciej niż przeciwnik, bo liczy się każda sekunda. Tak samo zresztą jest przy podebraniu czy wypuszczeniu ryby.

To tak na szybko o Trout Area, bo właśnie ta dyscyplina taka jest - szybka i mega emocjonująca.

Bardzo duża dawka pozytywnej energii skondensowana w dziewięciu 20-minutowych turach.

Atmosfera jest nie do opisania, tam po prostu trzeba być.

arrow_upward